Projekt nr 1 - Wykrywacz Burz
Dodane przez snajper dnia 27.10.2010 19:53:06

 Na wstępie OSTRZEGAM ŻE TO URZADZENIE W PRZYPADKU NIEUMIEJĘTNEGO UŻYTKOWANIA MOŻE SPOWODOWAĆ ŚMIERĆ OSOBY ZNAJDUJACEJ SIĘ W POBLIŻU DLATEGO NIE BIORĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA OSOBY KTÓRE TO URZADZENIE ZBUDUJĄ. ZABRANIAM TEŻ UŻYWANIA WYKRYWACZA W TRAKCIE BURZY PONIEWAŻ W ROZŁOŻONY MASZ MOŻE UDEŻYĆ PIORUN, W TRAKCIE BURZY MASZT MA BYĆ ZDJETY I NAJLEPIEJ SCHOWANY.

 Urządzenie jest bardzo proste w budowie, składa się z zaledwie jednego tranzystora 2N397 i kilku elementów dodatkowych.
Baza tranzystora jest podłączona do specjalnej anteny która polaryzuje tranzystor względem uziemienia w kierunku przewodzenia jeśli gdzieś uderzy piorun. Powstający piorun wytwarza w atmosferze silne pole elektromagnetyczne które indukuje w antenie niewielkie napięcie elektryczne otwierające tranzystor a to z kolei powoduje przepływ malutkiego prądu przez złącze kolektor-emiter tranzystora powodując wychylenie się wskazówki mikroamperomierza. W zależności od odległości wyładowania atmosferycznego wskazówka wychyla się bardziej lub mniej i jeśli piorun powstanie na tyle blisko że na mikroamperomierzu zabraknie skali potencjometrem R4 można zbocznikować miernik tym samym powiększając skale pomiarową. Przed włączeniem wykrywacza (przełącznikiem SW1) trzeba wyzerować mikroamperomierz pokrętłem znajdującym się pod jego skala pomiarową, po tej czynności można włączyć układ (bez podłączania anteny i uziemienia) i potencjometrem R5 wyzerować miernik. Dopiero po tych czynnościach podłącza się antenę i uziemienie co z pewnością zaskutkuje wychyleniem się wskazówki bo antena będzie zbierała jakieś fale polaryzujące tranzystor, można ponownie wyzerować wskaźnik potencjometrem. Przełącznikiem W1 zamienia się miejscami antenę i uziemienie tylko po to aby układ dział odwrotnie bo może odbierać ujemne impulsy i wskazówka będzie się cofać a po przełączeniu W1 wskazówka będzie się wychylać do przodu. Wykrywacz ma też wbudowany układ testujący poprawność działania. Tester składa się ze źródła zasilania 1,5V (bateria AA) oraz włącznika chwilowego SW2 i rezystora 1,5MOhm w szeregu. Po naciśnięciu SW2 tranzystor jest polaryzowany z baterii więc wskazówka mikroamperomierza powinna natychmiast się wychylić to oznacza że wykrywacz działa poprawnie. Zasilanie wykrywacza to dwie baterie AA połączone w szeregu co daje 3V wystarczające do poprawnej pracy.
Antena zrobiona jest z drutu miedzianego o dowolnym przekroju (ja używałem 2mm). Cztery odcinki drutu o długości ok. 50cm należy zlutować w kształcie litery V tak jak pokazałem to na rysunku poglądowym na końcu artykułu, a do miejsca zlutowania trzeba przylutować przewód zakończony wtykiem bananowym i podłączyć do wejścia anteny w wykrywaczu. Antena powinna być przymocowana do masztu ok. 5m (ja używałem wędki 4m), natomiast uziemienie to wbita w ziemię metalowa rurka na głębokość ok. 30cm i podłączona przewodem z wtykiem bananowym do wykrywacza.
Płytka wykonana metodą termotransferu, obudowa po jakiś narzędziach, a mikroamperomierz pożyczony od znajomego  Z własnych testów wnioskuję że wykrywacz działa jeśli burza znajduje się ok. 80km od miejsca pomiaru. (Test robiony w Nisku wykazał że gdzieś jest burza po ok. dwóch godzinach burza pojawiła się w Nisku i była dość intensywna po kontaktach ze znajomymi udało mi się ustalić że w czasie pomiaru burza była w okolicach Jarosławia)

Wykonanie może nie jest najpiękniejsze i zapewne da się to ładniej zrobić, ale grunt ze działa

 Poniżej schematy i zdjęcia wykrywacza

 KLIK
Link do mojego chomika z plikiem PCB i schematem do otwarcia w programie KICAD.

 

Schemat wykrywacza


Wzór PCB


Wykrywacz bez anteny.


Wskaźnik pojawienia się wyładowania


Panel wykrywacza




Wnętrze urządzenia


Rysunek poglądowy przedstawiający sposób wykonania anteny.

 Powodzenia w wykonywaniu układu Snajper